Tatar

Tatar

Składniki i surowce:

– mięso wołowe polędwica lub ligawa,

– cebula biała,

– jako świerze,

– sos sojowy,

– pieprz naturalny,

– sól,

– oliwa z oliwek

Z mięsa wołowego usunąć wszystkie błony i pokroić w kostkę.

Następnie zemleć na drobnym sitku 3-4mm.

Dodać trochę cebuli pokrojonej w kostkę, oliwę 2-3 łyżki, żółtko jaja, sól i pieprz do smaku oraz sos sojowy. Wymieszać i odstawić na co najmniej 2-3 godziny w lodówce.

Potem zrobić kuleczki, wbić w dołek żółtki dodać cebuli i zajadać ze smakiem.

Smacznego

Chleb żytni chłopski beny

Chleb żytni chłopski beny

Opis chlebka znajdziecie również na forum: Chlebki beny

Podaję składniki na jeden bochenek:

1 paczka suszonych drożdży,
0,25 szklanki ciepłej wody
(ja dodałam 0,75 szklanki zakwasu żytniego i 2 łyżeczki drożdży ok. 4g)
1 szklanka wody po gotowaniu ziemniaków
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżka masła, smalcu lub tłuszczu wytopionego z bekonu
1,5 łyżeczki soli
1,5 szklanki mąki żytniej
2-2,5 szklanki mąki pszennej chlebowej lub zwykłej
masło do posmarowania chleba po upieczeniu

Jako, że nie lubię się przemęczać, skorzystałam z pomocy automatu do chleba. wrzuciłam wszystkie składniki (mąki pszennej 2szk.) i wymieszałam na programie do mieszania drożdżówek. Chleb mieszał się 10 min (trzeba kontrolować ilość mąki pszennej żeby nie wyszedł gniot), odpoczywał 10 min i znów mieszał się 15 min. Oto efekt:

Ciasto było dość twarde, ale elastyczne.
Przełożyłam je do naoliwionej miski i wstawiłam do wyrośnięcia do piekarnika z włączoną żarówką:

Ciasto powinno podwoić objętość. Taki był efekt po ok. 40 min.

Wyjęłam ciasto na blat kuchenny, wybiłam je , uformowałam coś na kształt bochenka, włożyłam do wysmarowanego naczynia żaroodpornego i ponownie wstawiłam do piekarnika do wyrośnięcia:

Efekt po ok. 30 min.:

Wybrałam ciasto, piekarnik nagrzałam do 190 stopni w środku umieściłam pojemnik z wodą. Chleb nacięłam kilkakrotnie i piekłam 50 min. Oto efekt:

Miał miękką skórkę i puszysty środek. Nam bardzo smakował ze smalcem i szczypiorkiem

Polecam i życzę smacznego Bena

Chlebek beny

Chlebek beny (prywatnie mojej żony)

Lubię smaczne chleby, ale nie koniecznie lubię je ugniatać
Preferuję chleby na zakwasie naturalnym i jeżeli to tylko możliwe unikam drożdży
Chcę się pochwalić przepisem, który stosuję już od dawna i nigdy mnie nie zawiódł

Przepisy na moje chlebki są również na forum. Zapraszam: Chlebki beny

Składniki:
1 kg mąki pszennej
0,75 szklanki otrębów pszennych
0,75 szklanki płatków jęczmiennych
0,75 szklanki pestek słonecznika(lub dyni wedle uznania)
0,75 szklanki nasion lnu
0,5 l letniej wody
0,5 l wody gazowanej
3 łyżeczki soli,
1,5 łyżeczki cukru
ok. 0,25 l zakwasu żytniego

Sposób wykonania:
Wszystkie suche składniki wsypuję do miski i dokładnie mieszam drewnianą łychą.

Następnie wlewam wszystkie płyny.

Po dokładnym wymieszaniu odbieram do słoika 4 łyżki ciasta na następny chleb.

Pozostałe ciasto przelewam do dwóch wysmarowanych tłuszczem i wysypanych otrębami keksówek (wymiar standardowy). Ciasto powinno wypełniać formy w połowie.
Keksówki wstawiam na noc do piekarnika z włączoną żarówką.

Rano są pełne ciasta.

Wyjmuję ciasto z piekarnika. Piekarnik nagrzewam do 180C, wierzch ciasta smaruję olejem i piekę przez 1h10min (kiedy bardzo się lenię nie wyjmuję ciasta przed nagrzaniem piekarnika, a jedynie smaruję je olejem i nagrzewam razem z piekarnikiem , nie zauważyłam znaczącej różnicy)

Plecam!! Jeżeli ktoś lubi nasiona oczywiście!
Mimo, że chleb na zakwasie, to można go zacząć mieszać przed północą a na 8 rano mieć gotowy i pachnący

Smacznego Bena

Przechowywanie wędlin – pakowanie

Przechowywanie wędlin – pakowanie

Dobrym i sprawdzonym sposobem przedłużenia czasu i jakości naszych wyrobów domowych jest pakowanie w woreczki z odessaniem powietrza. Produkt tak zapakowany dłużej można przechowywać, nie wysycha, nie przechodzi innymi aromatami i sam utrzymuje swój zapach.

Taki zabieg powoduje, że wędzonki, chleb, mięso, czy ryby możemy przechowywać w lodówce lub mrozić.

Wędliny można pakować po uwędzeniu i parzeniu. Następnie można mrozić i przechowywać przez okres kilku miesięcy. Po takim zabiegu rozmrażamy produkty w lodówce (wolno ok. 24h).

Na rynku dostępne SA paczkowarki próżniowe różnych firm. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na podciśnienie jakie może ona wytworzyć. Koszt takiej w miarę dobrej paczkowarki to ok. 300-1000zł. Do tego należy zakupić woreczki PCV do kontaktu z żywnością . Są one dostępne w różnych rozmiarach.

Warto pakując nakleić na opakowanie metkę z datą pakowania.

Szynka i pierś prasowana z indyka

Szynka i pierś prasowana z indyka

Z lewej szynka z indyka z praski w osłonce poliamidowej z prawej pierś z indyka w osłonce barierowej (termokurczliwej).

Składniki:

– udziec indyczy

– pierś z indyka (filety)

– mieszanka przypraw do kiełbasy szynkowej

– żelatyna

– peklosól

– osłonki poliamidowe

– osłonki barierowe (termokurczliwe)

Produktem wyjściowym jest udziec indyczy, który należy poddać klasyfikowaniu.

Wykrajamy kość, błony, skórę. Skórę i kość odrzucamy.

Otrzymujemy mięso I klasy

i klasy III

Mięso I kl. pokrojeone w kostkę i peklujemy 24h-48h – 17g peklosoli na 1 kg mięsa.

Mięso III kl również peklujemy.

Następnie III kl. mielimy 2-3 razy na sitku 2mm lub kutrujemy. Mięso zmielone raz na dole zdjecia, a z maszynki wychodzi mięso drugi raz mielone.

Mięso I kl. Należy wymasować z dodatkiem 10% wody do całkowitego jej wchłonięcia. Można do tego celu użyć urządzenia np. automatu do pieczenia chleba z dwoma mieszadłami. Wybieramy program mieszania ciasta bez grzania. Masujemy w ten sposób kawałki mięsa I kl. ok. 30min dodając stopniowo wodę w ilości 10% max 15%. Po takim zabiegu kawałki mięsa są bardzo klejące.

Mięso po masowaniu z dodatkiem 10% wody w maszynie do chleba:

Następnie dodajemy do mięsa I kl zmielone mięso III klasy. Mieszamy i dodajemy przyprawy. W tym przypadku zestaw przypraw do kiełbasy szynkowej w ilości 5-7g/kg. Dodajemy żelatynę w ilości ok. 1-2 łyżeczek na 1 kg.

Napełniamy ścisło poliamidowa osłonkę. Najlepiej za pomocą maszynki do mięsa z końcówka do napełniania kiełbas. Można też jeśli ktoś posiada użyć nadziewarki do kiełbas.

Wkładamy tak napełnioną osłonkę do praski.

Praskę wstawiamy do garnka z wodą o temp. 75-80 stopni. Parzymy ok. 1,45 do 2h.

Wyjmujemy z garnka zwalniamy docisk praski i studzimy. Następnie wkładamy do lodówki celem stężenia.

Pierś indycza prasowana

Podobnie postępujemy z piersią indyczą. Klasyfikujemy, czyli usuwamy błony, krajamy w kostkę i peklujemy jak udziec.

Następnie masujemy kawałki mięsa dodajemy III kl mięsa z udźca indyka. Mieszamy.

Dodajemy przyprawy:

– gałka muszkatołowa do smaku

– cukier puder 1 łyżeczka na 1kg

– żelatyna 1 łyżeczka na 1kg

Napełniamy osłonki. W moim przypadku użyłem barierowych.

Zawiązujemy i wkładamy do garnka z wodą i parzymy jak podano wyżej.

Należy pamiętać, że im mniejsza średnica osłonki tym parzymy krócej. Zasadą jest 1h parzenia na 1kg wyrobu.

Smacznego

Adresy sklepów internetowych

Adresy sklepów internetowych

Z iniciatywy ludzi odwiedzajacych mojego bloga podaję kilka adresów sprawdzonych osobiście sklepów internetowych, gdzie można kupić akcesoria i dodatki do produkcji wyrobów domowych:

Borniak

Swojski Wyrób

Wyroby-Domowe

Świat Wokół Kuchni

Sklep-Masarski

Przyprawy Świata

Zdrowo Domowo

Skworcu Przyprawy

Sitka

Mieszanki, drożdże do wyrobu chlebów:

Bogutyn Młyn

Kiełbasa śląska

Kiełbasa śląska

Składniki:

– I wieprzowa – 2,5kg

– II wieprzowa – 5kg

– III wieprzowa – 2,5kg

– peklosól 17g/kg

– czosnek 5 ząbków,

– kolendra mielona 2g

– pieprz mielony 5 g

– jelita kal. 28mm

Mięso peklujemy na sucho 24h.

Wieprzowinę klasy I rozdrobniamy na siatce 12 mm, wieprzowinę klasy II na siatce 10 mm, a wieprzowinę kl. III na siatce 2-3 mm (2 razy lub raz i kutrujemy na kutrze).

Wszystkie mięsa mieszamy. Napełniamy w jelita. Osadzamy 1h. Suszymy w ciepłej wędzarni 1h. Wędzimy dymem ciepłym temp. ok 50 stopni do uzyskania odpowiedniego koloru. Parzymy w wodzie o temp 75stopni do uzyskania wewnątrz temp. 72 stopnie. Suszymy.

Smacznego

Zupa juśnik

Juśnik

Regionalna zupa z terenów suwalszczyzny. Zdrowa i sycąca potrawa. Bardzo smaczna i specyficzna.

Przepis oryginalny:

„Jest to zupa, którą gotowało się przy okazji świniobicia.
Do garka z wodą dodać kawałki mięsa wieprzowego, serce, kawałki wątroby, korzeń pietruszki, marchew, cebulę całą dużą, liść laurowy, pieprz ziołowy, ziele angielskie, majeranek, sól do smaku. To wszystko musi gotować się do miękkości a na koniec dodaje sie krew wieprzową wcześniej przygotowaną do tego.
Świeżą krew wymieszać z niewielką ilością soli aby się nie zważyła i tak przygotowaną wlewać wolno do garka gotującego się z mięsem i przyprawami. Na koniec dodać łyżkę octu i gotować jeszcze 15 minut.
Zupę można jeść z gotowanymi oddzielnie ziemniakami lub chlebem.” Źródło

Surowce:
– krew ok 3/4l
– marchew
– pietruszka
– czosnek
– cebula
– noga, golonka, uszy, wątróbka, serce do wyboru co kto lubi
– majeranek
– koperek
– ocet spirytusowy 3-5 łyżek do smaku
– pieprz
– sól
– ziele angielskie
– listek laurowy
– mąka pszenna 3 łyżki

Mięso gotować do stanu miękkości.

Wyjąć mięso dodać warzywa i gotować do stanu miękkości. Pod koniec gotowania dodać wszystkie przyprawy.

Krew zmiksować z octem, mąką i wlać powoli do gotującego się wywaru mięsno warzywnego ciągle mieszają (warzyw nie wujmujemy).

Gotować 5-10 min i wcinac z ziemniaczkami i mięskiem

Smacznego